3 perspektywy pracy w Semantive, czyli rozmowa o rekrutacji, projektach i codziennych obowiązkach

Jak wygląda praca w firmie, która ma klientów w różnych strefach czasowych? Jakich certyfikatów potrzebują pracownicy Semantive? I wreszcie, na czym polega techniczny etap rekrutacji do realizacji w pełni zdalnej pracy? To tylko część tematów, o których rozmawialiśmy z Olą, Marcinem i Bartkiem. W ciekawy sposób opowiedzieli o swojej perspektywie pracy w firmie, która świadczy usługi Cloudowe dla przedsiębiorstw na całym świecie. 

Poznajcie naszych rozmówców:

Ola Wojdat – Liderka zespołu rekrutacji. W Semantive odpowiada za procesy rekrutacyjne. Dba o to, żeby były przyjazne, efektywne i terminowe:) Prywatnie czyta sporo książek, głównie w temacie rozwoju osobistego, przedsiębiorczości, ale też wiele innych.

Marcin Grzesiek – W Semantive pełni rolę Delivery Managera, odpowiada za sprawne działanie zespołów i działanie ich w taki sposób, aby dostarczały wartość dla klienta. Wspiera także firmę w skalowaniu i budowaniu zdrowej organizacji. Jego wcześniejsze doświadczenia związane są z bliską współpracą z klientami i zespołami deweloperskimi w różnych rolach, zawsze blisko podejścia zwinnego. Prywatnie lubi góry i kontakt z naturą, gdy tylko ma okazję stara się wyjechać poza miasto i naładować baterie.

Bartek Marczak – W Semantive pracuje jako Cloud Engineer i People Lead. Wcześniej przez kilka lat pracował jako menedżer IT dla zagranicznej firmy, w której zajmował się ułożeniem i zautomatyzowaniem procesów wewnętrznych. Teraz pracuje jako programista i specjalizuje się w tworzeniu rozwiązań chmurowych typu cloud-native. Prywatnie jest szczęśliwym mężem i tatą.

Marcin, czy mógłbyś zrobić nam wprowadzenie do świata Semantive i opowiedzieć kim jesteście i czym się zajmujecie?

M.G. Jesteśmy grupą około 60 pozytywnie nastawionych do życia osób, które wspólnie tworzą szybko rozwijającą się firmę. Pomagamy naszym klientom realizować swoje cele wykorzystując nasze doświadczenie i wiedzę w budowaniu rozwiązań chmurowych. Klienci cenią to, co dla nich robimy, co pozwala nam rosnąć i skalować firmę. 

Jesteśmy nowoczesną organizacją, zarządzaną w myśl Management 3.0 i mocno przekonaną, że zdrowa organizacja to kluczowy element przewagi konkurencyjnej na dzisiejszym rynku IT.

Co wyróżnia Was, jako firmę Semantive?

M.G. To, co nas wyróżnia to przekonanie, że aby dostarczać realną wartość dla klienta potrzebujemy zdrowego i dobrze funkcjonującego zespołu osób, które mają możliwość rozwijania się i czerpania satysfakcji z pracy. 

Dobieramy takich klientów, którzy podzielają ten pogląd, bo tylko tak możemy nawiązać długotrwałą współpracę.

Dodatkowo, to co pewnie może powiedzieć o sobie każda firma na rynku IT, to we współpracy z naszymi klientami stawiamy na długotrwałe i partnerskie relacje. Inwestujemy czas i środki w dobre poznanie się i wzajemne zrozumienie potrzeb. Jesteśmy mocno skupieni na dostarczaniu wartości dla klienta i wspieraniu go w rozwoju jego biznesu.

W czym się specjalizujecie?

M.G. Współpracujemy z klientami różnej wielkości. Od małych startupów, po duże międzynarodowe korporacje. Model współpracy dobieramy tak, aby generować maksymalną wartość dla klienta, a kluczem do tego jest zdrowy i dobrze zorganizowany zespół.

To, co łączy wszystkich naszych klientów, to wykorzystanie tego, co oferują dostawcy chmury. Wykorzystujemy naszą wiedzę i doświadczenie, aby budować dla nich lub wspólnie z nimi, rozwiązania oparte o chmurę, które pozwalają im osiągać swoje cele.

Przeczytaj także – Historie kobiet, które odmieniły świat IT

Pracujecie w międzynarodowym środowisku. Jak przy takich współpracach wygląda Wasz system pracy? I jak wygląda wasza codzienność?

M.G. Przede wszystkim stawiamy na dobre zrozumienie potrzeb i oczekiwań obu stron. Często pracujemy z klientami z innej strefy czasowej, np. z USA. Organizujemy wtedy pracę w taki sposób, aby nasze godziny pracy w jakimś stopniu nakładały się na siebie (np. codziennie 2h), dając przestrzeń do synchronicznej komunikacji. 

To wbrew pozorom wcale nie musi utrudniać komunikacji, wręcz przeciwnie, niejednokrotnie poprawia efektywność. Taki układ wymusza dobre zaplanowanie komunikacji i ustrukturyzowanie jej, co skutkuje tym, że przez resztę dnia możemy skupić się na pracy.

Przechodząc płynnie do części technicznej, Bartku opowiedz, jak wygląda praca w Semantive?

B.M. Praca dewelopera w Semantive, aktualnie chyba w każdym projekcie, jest bardzo mocno osadzona w chmurze. To znaczy, że specjalizujemy się w tworzeniu rozwiązań chmurowych, w szczególności na AWS. Praktycznie w każdym projekcie wykorzystujemy bardzo wiele serwisów AWS-owych. 

Od deweloperów, którzy dołączają do Semantive, oczekujemy zdobycia certyfikatu AWS Certified Solutions Architect – Associate w pierwszych miesiącach pracy i pomagamy w osiągnięciu tego celu. Nasza praca ma też charakter mocno konsultancki i często pracujemy z zagranicznymi klientami, głównie z USA. 

Oznacza to, że typowy deweloper w Semantive odpowiada nie tylko za pisanie kodu, ale również całościowo za tworzone rozwiązanie, włącznie ze zrozumieniem oczekiwań klienta, znalezieniem rozwiązania, często też uzasadnieniem tego rozwiązania przed klientem i wreszcie jego implementacją czy wdrożeniem. Dodatkowo wiele ze spotkań czy komunikacji odbywa się w całości po angielsku. Największą zaletą tego jest duży wpływ na tworzone rozwiązanie i poczucie ownership’u. Największym wyzwaniem jest umiejętność mówienia nie tylko językiem technicznym, ale też biznesowym i przekonać do swojej racji różnych stakeholderów.

Jak duże są projekty, nad którymi pracujecie oraz w jakiej metodologii są one rozwijane?

B.M. Tutaj jest różnie, zarówno pod względem wielkości projektów, jak i metodologii. Uczestniczymy w projektach bardzo dużych, na które składa się wiele zespołów. Prowadzone są w metodyce Scaled Agile Framework, ale są też projekty mniejsze, pracujące w scrumie, jak i projekty o dosyć mocnym charakterze R&D, gdzie styl pracy nie jest mocno uściślony.

Z jakimi technologiami oraz narzędziami pracujecie? Czego używacie do IaaC i jak wygląda architektura waszych projektów?

B.M. Głównym językiem programowania jest Python, chociaż przydaje się też znajomość Javy, JavaScriptu i innych języków. Typowy tech stack obejmuje Python’a, szereg serwisów AWS’owych (albo innej chmury), Terraform’a albo rozwiązanie dedykowane pod konkretną chmurę jak CloudFormation + SAM, Github Actions albo jakieś inne rozwiązanie do CI/CD. 

Do unittestów najczęściej wykorzystujemy pytesta. Jeżeli chodzi o testy integracyjne, end-to-end, czy wydajnościowe to tutaj jest różnie, zależnie od projektu. Do tego dochodzi czasami wykorzystanie różnych frameworków Pythonowych jak na przykład FastAPI. Trochę osobną bajką jest frontend. Mamy u siebie w firmie kilku dedykowanych frontendowców. Ogólna zasada jest taka, że staramy się trzymać wszystkich dobrych praktyk deweloperskich i dostosowujemy wybór technologii do tego, co jest potrzebne w projekcie, przy czym specjalizujemy się w tworzeniu rozwiązań typu cloud-native.

Co poleciłbyś osobom, które chciałyby do Was dołączyć? Jaką wiedzę techniczną powinny opanować, żeby przejść pozytywnie rekrutację?

B.M. Myślę, że wiedza techniczna to tylko jeden z istotnych aspektów, na które zwracamy uwagę. Niezbędnym minimum na stanowisko Cloud Dewelopera u nas w firmie jest dobra znajomość Pythona, znajomość dobrych praktyk deweloperskich oraz operowanie językiem angielskim na poziomie co najmniej B2. 

Umiejętność kodowania to kolejny aspekt, na który zwracamy uwagę. Na stanowisko seniorskie na pewno niezbędne jest też doświadczenie w pracy z chmurą AWS, Azure, albo Google Cloud. W przypadku juniora czy mida, takie doświadczenie z chmurą jest mile widziane, ale jesteśmy otwarci na kandydatów, którzy go nie mają i pomagamy im je zdobyć. 

Na pewno podczas rozmowy rekrutacyjnej pytamy też przekrojowo o zagadnienia związane z bazami danych, testowaniem, dobrymi praktykami, IaaC czy DevOps’owaniem. Wynika to z charakteru naszej pracy, która dotyka tych wszystkich obszarów. 

Od osób aplikujących na stanowisko juniorskie nie oczekujemy dużego doświadczenia w tych obszarach. Pomagamy je zdobyć. W przypadku takich osób zwracamy bardziej uwagę na nastawienie i potencjał. 

Od mida oczekujemy już wykazania się podczas rekrutacji dobrą znajomością wielu zagadnień technicznych, dużym stopniem samodzielności oraz umiejętnością rozwiązywania problemów. Za to od kandydata na stanowisko seniorskie, oczekujemy wykazania się przekrojową i dogłębną wiedzą ze wspomnianych wcześniej obszarów i znajomością dobrych praktyk nabytych na drodze doświadczenia.

Olu, a jak wygląda proces rekrutacyjny z Twojej perspektywy? Czego mogą spodziewać się kandydaci, chcący wziąć udział w rekrutacji?

O.W. W Semantive prowadzimy procesy rekrutacyjne zarówno na role techniczne, jak i nietechniczne. Skupię się jednak teraz na tych drugich z uwagi na to, że jednak częściej są one prowadzone. Mamy więc tak naprawdę jedynie 2 etapy: 

  • precall, podczas którego rekruter ma szansę poznać oczekiwania kandydata, jak również porozmawiać o doświadczeniu zawodowym w odniesieniu do roli, o której akurat rozmawiamy. Takie interview trwa ok. pół godziny. 
  • Po tym etapie, jeśli obie strony są chętne kontynuować rozmowę, widzimy się na tak zwanym etapie technicznym. W tej części kandydat może spodziewać się jakiegoś studium przypadku z kilkoma, praktycznymi pytaniami od osoby technicznej po naszej stronie. Bardzo istotne są też dla nas umiejętności miękkie, dlatego rozmawiamy z kandydatem o wzajemnych potrzebach w zakresie komunikacji, feedbacku, czy wartości i kultury pracy. Ten etap trwa godzinę. 

W ciągu kolejnych 7 dni przekazujemy feedback (ten pozytywny jak i negatywny).

Załóżmy, że przechodzimy proces rekrutacyjny i dostajemy ofertę od Semantive! Co dalej?

O.W. Przede wszystkim czekamy na decyzję kandydata o zaakceptowaniu tej oferty 😉 Po rozmowie z propozycją współpracy, przesyłamy oczywiście ofertę ze wszystkimi szczegółami również mailowo, a dodatkowo kontakt do osób z naszego działu back office, który od tego momentu będzie w stałym kontakcie z kandydatem, a już niebawem nowym członkiem zespołu. Karolina lub Mariola poproszą o uzupełnienie wszystkich formalnych kwestii i podpisanie umowy. 

W czasie, kiedy czekamy na wypełnienie kwestionariuszy online, pracujemy nad ustaleniem buddy’ego dla nowej osoby, planujemy także onboarding w ujęciu tygodniowym i miesięcznym. Bardzo dbamy o to, by przed dołączeniem do Semantive, nowy pracownik czuł się w pełni zaopiekowany. Zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że pracujemy w pełni zdalnie. 🙂

Bartek, jesteś w tej branży już wiele lat, skąd czerpiesz inspirację? Mógłbyś polecić jakąś książkę lub blog, który śledzisz na bieżąco?

B.M. Jeżeli chodzi o inspirację do pracy ogólnie, to jestem zwolennikiem tego, że warto robić to, co się lubi – jeśli oczywiście ma się taką możliwość. Wtedy jest łatwiej 🙂 Mnie, jeszcze na etapie szkoły podstawowej, zafascynowało programowanie, a w szczególności to, że pewne rzeczy można zautomatyzować, tak że “dzieją się same”. Uczyłem się naturalnie, poprzez czytanie tego, co wpadło mi w ręce i eksperymentowanie. Studia pozwoliły pogłębić mi tę wiedzę. A najwięcej dała już oczywiście sama praca. 

Teraz największą motywacją są dla mnie sytuacje, w których natrafiam na jakieś wyzwanie projektowe i uświadamiam sobie braki w mojej wiedzy. Staram się wtedy zdobyć niezbędną wiedzę do rozwiązania napotkanego problemu, a jednocześnie często kończy się to odkryciem jakiegoś zasobu w postaci bloga czy kursu. Później korzystam z niego przez jakiś czas i pogłębiam swoją wiedzę w danym obszarze. Ostatnio trafiłem w ten sposób na kanał Mark’a Richards’a “Developer to Architect” na Youtube, do którego często teraz wracam w trakcie krótkich przerw w pracy.

RAPORT Zarobki w branży IT - Q3 2022

Sprawdź jak wyglądają zarobki w branży IT, na podstawie analizy ogłoszeń 3 686 pracodawców.

POBIERZ RAPORT
Oferty pracy w Semantive