inhire.ioBlogPraca w ITRewolucja 4.0, automatyzacja produkcji oraz sztuczna inteligencja. Tu dzieje się naprawdę sporo!

Rewolucja 4.0, automatyzacja produkcji oraz sztuczna inteligencja. Tu dzieje się naprawdę sporo!

Praca w IT
19/02/2024

Wiesz, że ABB uczestniczyło w Rewolucji 4.0, zanim to stało się modne? Poznaj wiele zakulisowych informacji na temat codziennej pracy specjalistów IT przy automatyzacji przemysłu oraz dowiedz się, jak wykorzystywana jest tam sztuczna inteligencja.

W kolejnym wywiadzie na naszym blogu rozmawiamy z Arkadiuszem Kuczkowskim – Head of Common Services at IIoT P&A w ABB. Zapraszamy do lektury!

Jakub Udziela, inhire.io: Arku, w ABB pracujesz już 15 lat. Jak podsumowałbyś ten okres?

Arkadiusz Kuczkowski, ABB: Po chwili zastanowienia mogę powiedzieć, że minął jak 5 minut. 15 lat w jednej organizacji to dość długi okres i nieczęsto spotykana sytuacja w branży R&D. Czy mimo to czas spędzony w ABB mogę uznać za udany? Zdecydowanie.

Przez te naście lat w jednej firmie mogłem poznać wiele różnych działów i obszarów działalności, które z racji swojej skali mogłyby być prowadzone przez oddzielne podmioty. ABB to naprawdę różnorodna firma, która cały czas ewoluuje, zatem trudno tutaj o nudę. 

Miałem okazję poznać pracę zarówno od strony czysto technicznej, która była związana z programowaniem, jak i od tej managerskiej. Pracowałem z zespołami na poziomie lokalnym i globalnym. Obecnie niezwykle interesujące dla mnie jest zarządzanie w międzynarodowym gronie, co wymaga innego podejścia i umiejętności. Bardzo miło wspominam również pracę bezpośrednio przy produkcie, którą teraz kontynuuję. Pozwala ona poznać dokładniej problemy, z jakimi zmagają się zespoły i użytkownicy naszych rozwiązań.

Oczywiście nie zawsze jest łatwo. Ba, powiedziałbym nawet, że zazwyczaj jest naprawdę wymagająco, ale właśnie może dlatego te 15 lat było dla mnie tak interesujące. 

Automatyzacja przemysłu

Obecnie jednym z obszarów, jakim się zajmujesz, jest automatyzacja przemysłu. Czym ona tak naprawdę jest? Możesz podać jakiś przykład?

Myślę, że każdy rozumie ją w inny sposób i ona sama obejmuje wiele obszarów. Czym jest automatyzacja przemysłu? Określiłbym ją, trochę książkowo, jako szereg działań mających na celu usprawnienie procesu produkcji jakiegoś dobra. To usprawnienie może wiązać się z wdrożeniem nowoczesnych maszyn dających lepszy, bardziej przewidywalny rezultat końcowy, np. wdrożenie czujników zbierających dane z urządzeń, bądź instalacja zaawansowanego oprogramowania przetwarzającego te dane. To wszystko po to, aby można było podejmować trafne decyzje w odpowiednim czasie. 

Za przykład niech posłuży fabryka czekolady. Jako właściciel tej fabryki zależałoby mi, aby działała ona w sposób zautomatyzowany i niewymagający częstej ingerencji człowieka. Jeżeli chciałbym zmienić produkcję z czekolady gorzkiej na mleczną, powinno odbyć się to poprzez odpowiednie zmienianie parametrów produkcji prosto z komputera. Podobnie: jeżeli chciałbym zbadać, czy jest ona optymalna, bądź czy urządzenia wykorzystywane do produkcji działają optymalnie. Interesowałoby mnie również przewidywanie zdarzeń potencjalnie mogących wpłynąć na przestoje, np. awarie urządzeń. W ostateczności chciałbym również w sposób automatyczny badać jakość dostarczonego produktu poprzez analizę statystyczną procesu.

Na tym polega automatyzacja przemysłu i to jest dokładnie to, co robimy w ABB Process Automation – dostarczamy zbiór rozwiązań automatyzujących wszystkie procesy produkcyjne.

Rewolucja 4.0 i automatyzacja produkcji

Jak mocno wiąże się to z tzw. “Rewolucją 4.0”? Uczestniczycie w niej również w ABB?

Oczywiście. Mógłbym nawet powiedzieć, że byliśmy tam od dawna, tylko wówczas ten termin nie był stosowany. Automatyzacja produkcji oraz tak zwana czwarta rewolucja przemysłowa idą zdecydowanie w parze. Wynika to z prostej zależności: otóż cokolwiek automatyzujemy, chcemy mieć pewność, że działa niezawodnie i optymalnie, a my sami jesteśmy w stanie kontrolować proces produkcji. Skoro takie jest nasze założenie, to z definicji wszystkie urządzenia wykorzystywane do produkcji wspomnianej wcześniej czekolady powinny mieć możliwość  komunikacji, a dokładniej: wymiany danych. W końcu chcemy, aby urządzenia przekazywały nam informacje, na podstawie których my na kolejnym etapie możemy podejmować decyzje. To prowadzi do powstawania inteligentnych fabryk, które mogą funkcjonować przy minimalnym zaangażowaniu człowieka. Już teraz obserwujemy wpływ przemysłu 4.0 na rolę ludzi i sposób pracy. Czynności powtarzalne, rutynowe lub po prostu niebezpieczne, które do tej pory wykonywał człowiek, może zastąpić automatyzacja. Mało tego – myślę, że ten trend będzie dopiero nabierał tempa.

Czy wymieniłbyś jeszcze inne znaczące zadania i wyzwania, jakie stoją obecnie przed developerami, rozwijającymi oprogramowanie dla przemysłu?

Wyzwań jest sporo, ponieważ rozwiązania służące do automatyzacji produkcji są bardzo skomplikowane. Przede wszystkim zrozumienie samego procesu produkcji bywa trudne. Rozwiązania wdrażane do fabryk nie są rozwiązaniami pudełkowymi. Wymagają one dostosowania do konkretnej firmy, linii produkcyjnej czy obszaru, który chcemy zautomatyzować. Samym wyzwaniem jest często zdobycie wiedzy domenowej, która pozwoli lepiej zrozumieć cel tworzonego oprogramowania. Również trudnym, a zarazem interesującym jest temat przetwarzania bardzo dużej ilości danych. Jak wspomniałem wcześniej, czwarta rewolucja przemysłowa to konieczność łączenia ze sobą coraz większej liczby urządzeń, które generują olbrzymią ilość danych. W jaki sposób robić to optymalnie, co przetwarzać na urządzeniach brzegowych, a jaką część danych przesyłać do chmury? Są to pytania, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

Nie mniej istotne jest również zagadnienie bezpieczeństwa wdrożonych systemów. Ponownie wracamy do tematu czwartej rewolucji przemysłowej. Skoro podłączamy urządzenia w celu komunikowania się z nimi, to jednocześnie wystawiamy je na nowe zagrożenie wynikające z próby uzyskania do nich zdalnego dostępu. Taki atak w skrajnych przypadkach może doprowadzić do wstrzymania produkcji. Zatem istotnym staje się bezpieczeństwo tworzonych systemów.

Czy wiesz, że… Arkadiusz Kuczkowski to absolwent Politechniki Łódzkiej?

Sztuczna inteligencja (AI) w fabrykach oraz ChatGPT w pracy developera

Jest tam też miejsce na AI? Jaka jest Twoja prywatna opinia na temat użycia sztucznej inteligencji w pracy developera?

Zdecydowanie – jest miejsce na AI. Już teraz uruchamiamy coraz więcej projektów, które mają na celu wykorzystanie sztucznej inteligencji w fabrykach przyszłości. Wydaje mi się, że jest to trend, który nie zaniknie. Sztuczna inteligencja otwiera nowe możliwości, pozwala robić rzeczy do tej pory niemożliwe. Jednym z przykładów użycia AI może być przewidywanie awarii urządzeń poprzez analizę podobnych sytuacji z przeszłości. Tak wczesna predykcja znacząco zmniejszyłaby liczbę przestojów na produkcji.

Jeżeli chodzi o wykorzystanie sztucznej inteligencji w pracy developera, to dzieje się to już teraz. Pamiętam pierwszy artykuł w tym temacie, który powstał wiele lat temu. Teraz jesteśmy w rzeczywistości, gdzie ChatGPT na zapytanie użytkownika potrafi wygenerować działający kod. Myślę, że sztuczna inteligencja nie wyręczy developera w realizacji jego zadań, ale wpłynie na usprawnienie jego pracy. Na pewno zaś przyspieszy tworzenie często powtarzalnego kodu lub umożliwi wczesne wykrywanie podatności na błędy w tworzonym kodzie. 

Gdybyś miał zatrudnić do swojego zespołu nową osobę, jakimi umiejętnościami musiałaby się wyróżniać? Co należy umieć i za jakimi trendami podążać, pracując aktualnie w sektorze technologicznym?

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na tak postawione pytanie. Umiejętności potrzebne na konkretnych stanowiskach są różne, również ich wymagany poziom bywa inny. Podobnie: wymagania technologiczne stawiane dzisiaj, będą zupełnie inne jutro. Osoby, które rozpoczęły pracę jako programiści aplikacji monolitycznej, dziś tworzą aplikacje rozproszone. Albo ci, którzy tworzyli je w języku C#, dziś pracują z Pythonem. Jest to zatem czynnik bardzo zmienny.

To, co się nie zmienia, to na pewno wymagania, które nie są techniczne. One bywają bardzo uniwersalne, a są dla mnie szalenie istotne na każdym stanowisku. Są to umiejętności pracy w zespole: komunikacji zarówno wewnątrz zespołu, jak i poza nim, zarządzania swoim czasem, a także rozwiązywania konfliktów. Pewnie mógłbym wymienić ich więcej, natomiast co najważniejsze: wspominam o nich dlatego, że znam wiele przykładów osób, które są świetne technicznie, ale gdzieś zagubiły podstawowe kompetencje “miękkie”. Ich brak przekłada się na niepotrzebne napięcia w zespołach, które długoterminowo są kosztem dla firmy.

Wracając jednak do umiejętności czysto technicznych, to na pewno istotne są kompetencje w pisaniu aplikacji w oparciu o .NET bądź język JavaScript. Nie jest to jednak regułą w ABB. Mamy rozwiązania pisane w języku Python, Rust, React, Angular i wielu innych. Dlatego tak ważna jest zdolność i gotowość do uczenia się nowych rzeczy. Warto również zwrócić uwagę na wcześniej wspomniany przeze mnie obszar mikroserwisów i architektury rozproszonej. 

Co do samych trendów, to na pewno interesujący jest obszar DevOps bądź DevSecOps. Ogólnie obszar security i automatyzacji staje się istotnym elementem w rozwiązaniach przemysłowych. Nie mniej istotny jest również trend, który eksplodował w 2023 roku, czyli sztuczna inteligencja.

Wiedza domenowa jako pożądana umiejętność na rynku pracy IT

Na koniec zapytam Cię jeszcze o to, jak Ty sam odnajdujesz się na obecnym rynku pracy, a konkretnie: w którym kierunku chciałbyś się rozwijać?

Obecnie mogę być blisko produktu, jak i zespołów, które ten produkt tworzą. Jest to bardzo interesujący dla mnie obszar, który dalej chciałbym rozwijać. Budowanie wiedzy domenowej jest jednak dla mnie równie ważne, bo zdaję sobie sprawę, jak bardzo takie umiejętności są pożądane na rynku. Wiedzę techniczną zdobyć można zawsze, ale zdecydowanie trudniej jest z tą dotyczącą domen.